Home » styl życia

Wiara w przeznaczenie

12 October 2009 No Comment

Miłość podobno ma polegać na tym, że każdy człowiek na świecie posiada rzekomo stworzoną dla siebie drugą osobę, która jest jego doskonałym dopełnieniem. Wiarą w nadejście tego wyjątkowego dnia, kiedy to razem padniecie sobie w ramiona promieniejąc ze szczęścia.

Pewni naukowcy stwierdzili kiedyś, iż człowiek zakochuje się średnio pięć razy na kwartał. Za każdym razem odczuwając bujną paletę wspaniałych uczuć, których podobno nigdy wcześniej nie odczuwał.

Gdy rozżarzone serce w końcu wygasa, niegdyś przeznaczone sobie osoby rozpoczynają kolejne poszukiwania, wierząc ślepo, iż dzielenie czegoś na dwie części może wyniknąć powstaniem czegoś więcej niż tylko dwóch połówek.

Jednak w końcu dochodzi do tego przełomowego momentu w życiu, kiedy wewnętrzny głos mówi nam, iż trzeba ustatkować się, założyć rodzinę, spłodzić kilkoro dzieci, nie przerywając ciągłości kodu genetycznego. A że właśnie jesteśmy obecnie z taką drugą połówką, a nie z inną, to najlepiej będzie, aby właśnie to dopełnienie pomogło nam w tej jakże ważnej chwili w życiu.

Nie oszukujmy się. Hormony działają. Parę zabiegów estetycznych, kilka chwytów i wszystko pięknie współgra. Do chwili pojawienia się innego celu na horyzoncie lub sytuacji, gdy figlarne tańce pod pierzynką z tą kolejną jedyną osobą zakończą się w końcu panicznymi sesjami z testem ciążowym w toalecie i w rezultacie niekończącymi się wizytami u ginekologa. Wówczas niepowtarzalność miłości zmienia się w trwające godzinami, ba nawet dniami rozważania nad dylematem pod tytułem: I co teraz?.

Å»eńska strona, ze swym naturalnym popędem macierzyństwa uwidaczniającym się już w dzieciństwie od pierwszego ujrzenia lalki, nie zważając na jakąkolwiek nieodpowiednią obecnie sytuację, zdeterminowana jest do wychowywania upragnionego dziecka.

Męska strona natomiast, wysłuchując argumentów w stylu: Dziecko zbliży nas do siebie jeszcze bardziej lub Dzieci są takie cudowne, kalkuluje czy opłaca mu się wejść w ten interes i czy nie będzie to za dużym obciążeniem i tak już zbyt ciężkiego życia.

Nic dziwnego. W końcu celem człowieka w związku jest egoistyczne czerpanie szczęścia i maksymalnie intensywnych doznań erotycznych.

Comments are closed.