<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dziennikarz24 &#187; polityka</title>
	<atom:link href="http://www.dziennikarz24.eu/tag/polityka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dziennikarz24.eu</link>
	<description>dziennikarstwo obywatelskie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Sep 2010 13:11:26 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Centralne Biuro antykorupcyjne – Czyżby służba polityczna?</title>
		<link>http://www.dziennikarz24.eu/centralne-biuro-antykorupcyjne-%e2%80%93-czyzby-sluzba-polityczna/176/</link>
		<comments>http://www.dziennikarz24.eu/centralne-biuro-antykorupcyjne-%e2%80%93-czyzby-sluzba-polityczna/176/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 15:37:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piekar23</dc:creator>
				<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[cba]]></category>
		<category><![CDATA[centralne biuro antykorupcyjne]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz24.eu/?p=176</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnich tygodniach doszło do olbrzymich zawirowań na polskiej scenie politycznej z udziałem rządu Donalda Tuska; jedna afera zaczęła gonić drugą. Wszystko za sprawą działalności Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które ujawniło najpierw stenogramy rozmów o rzekomo korupcyjnym charakterze, szefa klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Zbigniewa Chlebowskiego, z pewnym biznesmanem, dotyczących ustawy hazardowej.  Następnie pojawiły się  informacje o zagrożeniu ekonomicznego interesu państwa, w związku z próbą prywatyzacji stoczni w Gdyni i Szczecinie przez ministra skarbu Aleksandra Grada. Stawiane zarzuty przez CBA  są bardzo poważne; rząd stanął w obliczu kryzysu. Jednak sprawa nie jest ...


No related posts.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ostatnich tygodniach doszło do olbrzymich zawirowań na polskiej scenie politycznej z udziałem rządu Donalda Tuska; jedna afera zaczęła gonić drugą. Wszystko za sprawą działalności Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które ujawniło najpierw stenogramy rozmów o rzekomo korupcyjnym charakterze, szefa klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Zbigniewa Chlebowskiego, z pewnym biznesmanem, dotyczących ustawy hazardowej.  Następnie pojawiły się  informacje o zagrożeniu ekonomicznego interesu państwa, w związku z próbą prywatyzacji stoczni w Gdyni i Szczecinie przez ministra skarbu Aleksandra Grada. Stawiane zarzuty przez CBA  są bardzo poważne; rząd stanął w obliczu kryzysu. Jednak sprawa nie jest jednoznaczna, mamy bowiem do czynienia z kolejnym rozdziałem ideologicznej wojny pomiędzy Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością. Tym bardziej, iż zbliżają się wybory prezydenckie, gdzie o reelekcję będzie walczył Lech Kaczyński, co jest rzeczą pierwszorzędną dla PiS, gdyż przegrana oznacza zepchnięcie tej partii na margines. Zwłaszcza, że PO  i sam  Donald Tusk wypadają wciąż znacznie lepiej niż PIS.</p>
<p>Co do złamania zasad etycznego postępowania  przez Zbigniewa Chlebowskiego, który w nagranych rozmowach w pewien sposób obciążył swoich kolegów z partii, w tym wicepremiera Grzegorza Schetynę, nie ma najmniejszych wątpliwości, że do tego doszło. Dlatego reakcja Donalda Tuska i roszady jakie zaprowadził we własnym rządzie oraz klubie parlamentarnym są jak najbardziej zrozumiałe i na miejscu.  W przypadku drugiej afery wokół prywatyzacji stoczni w Gdyni i Szczecinie trudno doszukać się jakichkolwiek korupcyjnych działań ze strony rządu. Zwłaszcza, że działania PiS – u i obozu prezydenckiego w tej sprawie są też nie jasne. Jak chociażby kontakty ministra Lecha Kaczyńskiego, Roberta Draby z kontrowersyjnym libańskim handlarzem bronią Abdullahem Rahmanem El Assirem, za którego pośrednictwem spółka katarska miała wykupić stocznie.</p>
<p>Jaką w tym wszystkim odegrała rolę CBA i jej szef Mariusz Kamiński? I dlaczego chociaż  rozmowy zostały nagrane już kilka miesięcy wcześniej, zostały upublicznione dopiero teraz? Otóż można mieć  podejrzenie, iż CBA jest służbą sensu stricte polityczną. Została utworzona w roku 2006 za rządów PiS-u, a Mariusz Kamiński wybrany na jej szefa był ściśle związany z partią braci Kaczyńskich.  Miało to wyraz w poprzednich działaniach tej służby; w aferze gruntowej, gdzie CBA dopuściła się prawnych nadużyć, za co Mariusz Kamiński dostał prokuratorskie zarzuty, a także w sprawie posłanki PO Beaty Sawickiej przed wyborami parlamentarnymi z 2007 roku. Właściwie można by postawić zarzut, że PiS wykorzystuje służbę państwową do własnych rozgrywek politycznych, w których celem jest zwycięstwo w wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Powstaje zatem  pytanie czy decyzja premiera Donalda Tuska o zawieszeniu Mariusza Kamińskiego jest wystarczająca i czy samo PO z kolei nie upolityczni CBA obsadzając ją swoimi ludźmi. Bo takie niebezpieczeństwo też istnieje. Wniosek jaki się nasuwa to czy aby Centralne Biuro Antykorupcyjne nie powinno zostać całkowicie zlikwidowane, tym bardziej, iż jego kompetencje nakładają się z prawami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jeśli jednak nie będzie ku temu politycznej woli żadnej ze stron konfliktu, powinno się przynajmniej zrezygnować z politycznego klucza wyboru szefa CBA , a takim jest mianowanie go przez premiera.</p>


<p>No related posts.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dziennikarz24.eu/centralne-biuro-antykorupcyjne-%e2%80%93-czyzby-sluzba-polityczna/176/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polak – katolik?</title>
		<link>http://www.dziennikarz24.eu/polak-%e2%80%93-katolik/79/</link>
		<comments>http://www.dziennikarz24.eu/polak-%e2%80%93-katolik/79/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Oct 2009 22:18:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>treeofme</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[new age]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz24.eu/?p=79</guid>
		<description><![CDATA[95% &#8211; z pewnością wszyscy znamy tę magiczną liczbę. Taki jest właśnie odsetek respondentów deklarujących przynależność do Kościoła katolickiego w naszym kraju. Jednak jak pogodzić te dane z faktem, że 39% polskiego społeczeństwa twierdzi, że wierzy po swojemu, a 65% uważa za negatywny i niepożądany wpływ Kościoła na politykę.
Polska religijność jest zagadką. W debacie publicznej i polskich mediach często przywoływany jest stereotyp Polaka – katolika. Jednak prawda o naszej religijności nie jest tak prosta i oczywista. Posiadamy bardzo wyraźnie zarysowaną tożsamość religijną. Według badań Ireny Borowik i Tadeusza Doktóra z ...


No related posts.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>95% &#8211; z pewnością wszyscy znamy tę magiczną liczbę. Taki jest właśnie odsetek respondentów deklarujących przynależność do Kościoła katolickiego w naszym kraju. Jednak jak pogodzić te dane z faktem, że 39% polskiego społeczeństwa twierdzi, że wierzy po swojemu, a 65% uważa za negatywny i niepożądany wpływ Kościoła na politykę.</strong></p>
<p>Polska religijność jest zagadką. W debacie publicznej i polskich mediach często przywoływany jest stereotyp Polaka – katolika. Jednak prawda o naszej religijności nie jest tak prosta i oczywista. Posiadamy bardzo wyraźnie zarysowaną tożsamość religijną. Według badań Ireny Borowik i Tadeusza Doktóra z 1998 roku ponad 95% Polaków deklaruje przynależność do organizacji religijnej jaką jest Kościół katolicki. Osoby, które nie utożsamiają się z żadną religią stanowią niecałe 5% naszego społeczeństwa. Wynik ten jest bardzo niski w porównaniu ze średnią europejską (tj. 25,9%). Warto jednak skontrastować liczby dotyczące deklaracji przynależności do Kościoła z innymi danymi. Okazuje się bowiem, że tylko co czwarty z nas wierzy w katolicką interpretację życia pozagrobowego. Najliczniejszą grupę (41%) stanowią osoby, które mimo iż wierzą w „coś”, to nie potrafią powiedzieć cóż czeka je po śmierci. Co więcej, aż 25% uważa, że zbawienie nie zależy od naszych uczynków. Odpowiedzi te stoją przecież w jawnej sprzeczności z nauką Kościoła. Kościoła, z którym to Polacy się ponoć utożsamiają. Czy jest jednak w tym jakiś sens?</p>
<p>Odpowiedzi udzielić może nam refleksja nad współczesną historią Polski, w której to przynależność do Kościoła miała charakter polityczny. Skupienie Polaków wokół instytucji kościelnych w latach istnienia państwa komunistycznego miało w dużej mierze charakter pozareligijny, a skutki tego zjawiska możemy obserwować dzisiaj. Takie wyjaśnienie pozwala zrozumieć powyższe dane. W Wielkiej Brytanii sytuacja wygląda dokładnie odwrotnie, spotykamy się ze zjawiskiem prowadzenia życia duchowego pozbawionego jasnej tożsamości religijnej. Socjolożka Grace Davie do opisu tego zjawiska stworzyła pojęcie <em>believing without belonging </em>(„wierzący bez przynależności”). Charakter naszej polskiej duchowości można by opisać jako <em>belonging without believing </em>(„przynależący, lecz niewierzący”).</p>
<p>Nasza tożsamość religijna wydaje się być niewzruszona. Uważamy się za katolików i respektujemy katolickie rytuały. Jedynie 10% za nieważne uważa takie zwyczaje jak pogrzeb, ślub czy chrzest. Mimo to w poglądach religijnych „katolików” dokonuje się duża przemiana. Sfera wierzeń prywatyzuje się, zamieniając się coraz częściej w new age’ową papkę. Obok siebie możemy odnaleźć Buddę i Jezusa, wiarę w duchy opiekuńcze i Maryję, mantry i modlitwy, poetykę energii, fal, wibracji oraz anioły. 39% procent z nas wierzy po swojemu łącząc w swej duchowości elementy wschodu i zachodu, a duży procent z nas wierzy w reinkarnację jednocześnie chodząc co niedzielę do kościoła.</p>
<p>W świetle badań socjologicznych ciągle przywoływany w mediach stereotyp Polaka – katolika wydaje się być pustą kliszą. Jednak ciągłe używanie go niesie ze sobą pewne zagrożenia. Okazuje się bowiem, że nie ma on pokrycia w rzeczywistości i opiera się na pozorach i uproszczeniach, a jeśli zbudujemy na nim nasz dyskurs publiczny, to stanie się on równie pusty. Co więcej linia demarkacyjna oddzielająca od siebie partie, pomysły i programy polityczne często przebiega po linii podziału katolicy – ateiści. Jednak kim są ci pierwsi?</p>


<p>No related posts.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dziennikarz24.eu/polak-%e2%80%93-katolik/79/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
