Home » featured, Headline, komputery

Największa biblioteka czy największa wystawa?

19 April 2010 No Comment

Zwykło się powtarzać, iż internet to największa i najwspanialsza biblioteka, jaką kiedykolwiek stworzył człowiek. W sieci można znaleźć praktycznie wszystko co kiedykolwiek napisano, w językach, których już nie ma, a treść danej księgi może poznać każdy. Co więcej poznawać treść mogą setki tysięcy osób równocześnie i do tego nie ruszając się z domu. Dzieło prawdziwie imponujące i urzekające. Czy jednak naprawdę?
płytkarz poznań

Internet nie jest oficjalnie żadną biblioteką czy innym tworem publicznym. Jest siecią połączeń, gdzie każdy może – jeśli go na to stać i ma co – umieścić dowolne informacje. Tym samym zwykle to właśnie ten, który udostępnia coś ponosi wszelkie związane z tym koszta typu serwer czy domena. Nie może więc dziwić, iż powoli coraz głośniej mówi się, iż epoka darmowego internetu czyli tak zwany web 2.0 odchodzi w niebyt. Wszak trudno nie przyznać racji faktowi, iż wystawienie czegoś na sprzedaż – na wirtualnej dostępnej milionom wystawie – jest zdecydowanie bardziej zyskowne niż udostępnianie czegoś wszystkim za darmo i ponoszenia kosztów takiej działalności. Tym samym powoli możemy dostrzec, iż internet staje się coraz bardziej i bardziej płatny. Możemy oglądać wiele, ale nie otrzymujemy dostępu tylko za to…Powoli też wiedzę – choćby tylko z wystawy – wypierają oferty sprzedaży. Już teraz łatwiej trafić na układanie płytek ogłoszenie niż na propozycję przeczytania darmowej książki, a proces ten będzie się nasilał. Warto zatem pomyśleć czy faktycznie możemy jeszcze mówić o największej bibliotece świata, czy może raczej pora znacząc mówić wprost o … największym targowisku świata.

Comments are closed.