Mole… książkowe
W dzisiejszym świecie, w którym króluje technologia i “wygodnictwo”, książki odchodzą do lamusa, gdzie leżą smutne i samotne, przez nikogo nie sięgane. Na szczęście są takie osoby, zwane książkowymi molami, które umrzeć książkom z pewnością nie pozwolą. I chwała im za to!
Nie da się ukryć – dziś czytamy coraz mniej. A to z braku czasu, braku zainteresowania czy potrzeby, lub zwyczajnie – z lenistwa. Wolimy wygodniejsze i nie wymagające wysiłku umysłowego, rozrywki. Wolimy komputery i telewizję. Nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, jak wiele nam ucieka. Jak wiele tracimy, kiedy nie sięgamy do książek, do ich mądrości i ciekawych myśli.
O tym, że czytać warto, mole książkowe przekonują… w internecie. A jak? Bardzo prosto. Nie ma bowiem nic trudnego w założeniu i prowadzeniu bloga, dzięki któremu książki żyją i przemawiają. To właśnie tam, na blogach, mole, czy też, jak o sobie coraz częściej mówią – książkoholicy, opisują swoje uwagi i spostrzeżenia po przeczytanej właśnie książce. Dzielą się swoimi wrażeniami, a co więcej – polecają sobie książki, po które naprawdę warto sięgnąć.
Dla tych ludzi książki są wszystkim. Są światem, w którym odnajdują to, czego trudno szukać w dzisiejszym czasie pełnym gadżetów i technologii. Książki dają im radość i przyjemność, którą chcą się podzielić i, którą chcą zaszczepić innym.

