Home » featured, Headline, hyde park

Jak w transie, jak w amoku

9 June 2011 No Comment

Bertold Heinrich zachowywał się niczym osoba pogrążona w jakimś transie. Tak przynajmniej sądzili jego znajomi, którzy po tym, co uczynił, niemal w komplecie odwrócili się od niego, solidarnie stając murem za porzuconą przezeń Sylwią. Wszyscy niemalże należeli do śmietanki towarzyskiej Hamburga i zachowanie Heinricha było dla nich czymś zgoła niepojętym.

alufelgi

Bertold nie widział bowiem świata poza Dolores. Trwało to już sporo czasu; większość sądziła, że po pierwszej fali zauroczenia i fascynacji minie mu to, pokaja się i na kolanach wróci do Sylwii, błagając ją o przebaczenie. Tymczasem nic tego nie zapowiadało; Bertold wydawał się być całkowicie szczęśliwym. Nie przeszkadzało mu nic – ani odejście (wymuszone) z Orkiestry i Uniwersytetu, ani praca w sklepie motoryzacyjnym, gdzie sprzedawał między innymi ekskluzywne alufelgi, ani powszechny środowiskowy ostracyzm. Zdawało się, że nie widzi niczego niestosownego w swoim postępowaniu, niczego nieodpowiedniego dla osoby z jego pozycją. No, tak czasem bywa, jednakże o skali takiego procederu dowiadujemy się dopiero wówczas, gdy dane nam jest zetknąć się z nim prawie bezpośrednio, można powiedzieć – namacalnie.

Comments are closed.