Gdzie są soliści?
Niewielu Polaków wie, że od kilku lat, a dokładnie od 2003 roku odbywa się Europejski Festiwal Telewizyjnej Piosenki dla Dzieci. Jest tak zwana Eurowizja Junior, czyli typowy konkurs znanej wszystkim Eurowizji, w którym występują dzieci. Polska na tym festiwalu radzi sobie jeszcze gorzej niż jego starszej, dorosłej wersji. O ile bowiem w tej drugiej możemy z dumą wspominać imponujący występ Edyty Górniak, o tyle w młodej Eurowizji nie udało nam się dotąd nawet zbliżyć do pierwszej dziesiątki, o podium nie wspominając. Podczas pierwszego festiwalu w 2003 roku reprezentantka Polski zajęła ostatnie miejsce.
Dlaczego tak się dzieje? Przecież wydawałoby się, że polska piosenka dziecięca trzyma się świetnie od wielu, wielu lat. Przykładem mogą być tutaj dawne, a wciąż niezapomniane Fasolki i Arka Noego jako nowszy przykład. Oczywiście wymieniać można długo, warto jednak zwrócić uwagę, że większość młodych zespołów to… no właśnie zespoły. Tymczasem od wielu już lat nie odnaleźliśmy w Polsce młodych talentów solistycznych takich jakimi byli kiedyś Natalia Kukulska czy Krzysztof Antkowiak. Trudno stwierdzić dlaczego tak się dzieje, może jednak warto by było zainteresować się tym zjawiskiem? Być może w polskim systemie szkolnictwa muzycznego coś się zepsuło? Trudno przecież uwierzyć, że nagle ni z tego, ni z owego, nasze dzieci przestały mieć talent solowy. Byłby to doprawdy niesłychany zbieg okoliczności. Oglądając najbliższą Eurowizję zastanówmy się nad tym, nim z czasem okaże się, że młodzi Polacy oduczyli się już także zespołowo.
