Gdy blask sławy blednie
Gwiazda muzyki czy filmu tak długo ma rację bytu, jak długo znajdują się chętni do tego, by „grzać się w jej blasku”. Innymi słowy, dopóki znajdą się osoby, które w ogóle zwracają jeszcze na gwiazdę uwagę, może ona się czuć w miarę bezpieczna. Gorzej, jeśli taki czy inny artysta zauważa, że blask popularności zaczyna blednąć.

Nie ma chyba dla artysty nic gorszego niż opuszczenie przez swoich fanów. Czy to jego wina, że skończyła mu się już dawno wena twórcza i kolejne utwory pisze pod presją wytwórni? W ten sposób mają prawo powstać jakieś gorsze kawałki. Jednak prawdziwy fan powinien być ze swoim idolem zarówno w tych dobrych, jak i tych gorszych chwilach – tak przynajmniej myślą niektóre gwiazdy. Inne jednak zdają się godzić z naturalną koleją rzeczy. Wiedzą jednak, że twórczość to nie jedyne pole, na jakim mogą utrzymywać swoją popularność. Są przecież jeszcze rozmaite tabloidy i portale plotkarskie, które na bieżąco relacjonują to, co dzieje się w życiu osób popularnych. Wystarczy więc, że raz na jakiś czas odwiedzi się sex shop lub też niby przypadkiem powie coś dwuznacznego, a fotografowie i dziennikarze polujący na sensację z całą pewnością zdadzą z tego czytelnikowi obszerną relację. W ten sposób kreuje się osoby „znane z tego, że są znane”.
Podobne posty:
