Home » kultura

Dla Dużych Dzieci Dobre Doznania – poznańskie kino 5 D w extrem’ alnej odsłonie

12 October 2009 No Comment

„Używasz wszystkich zmysłów we wszystkich wymiarach ” –tym hasłem reklamuje się najnowsze kino poznańskie – kino 5 D extreme. Trójwymiarowe okulary, ruszające się fotele i film niemalże „dotykany i smakowany” przez widza – zaintrygowana tym opisem obejrzałam film „Tsunami” w najnowszym kinie w centrum Green Point na Wildzie.

Prawie jak „Pachnidło”

„Czyżby w ofercie było Pachnidło?” – zastanowiłam się, włączając repertuar kina 5 D. Bo jaki inny film lepiej dotrze do zmysłów odbiorcy niż ten, który już w standardowym formacie 2D prawie oddziaływał smakiem i zapachem? Cóż, tu spotkało mnie pierwsze rozczarowanie –w ofercie kinowej znalazłam jedynie „Podróż małego żółwika” oraz „Tsunami”. Mimo, że oba filmy to niewinne kreskówki, powinny wg reklamy wgnieść nas z wrażenia w siedzenia. Razem ze znajomymi sprawdziłam siłę rażenia „Tsunami”…

Zapowiadało się intrygująco – wejście przez kosmiczne wrota, bujające się krzesła z głośnikami przy uszach
i kameralna sala kinowa. Sala, do której można wejść tylko po wcześniejszej rezerwacji biletów. Poczuliśmy się jak wybrańcy…

Extrem’alna odsłona

Były to jednak tylko pierwsze wrażenia. „Kino 5D extreme w Poznaniu ma mały kąt widzenia i tym samym obraz nie otacza nas – nie widać go z boków tylko z przodu. Skutkuje to także tym że jeśli juz przedmioty zbliżą sie do nas to wygląda to sztucznie.” – oceniła film jedna z dziewczyn.

Widzów podczas seansu pobudzał nie tylko obraz. Siłę tsunami mieliśmy poczuć w sensie dosłownym – po prostu wciągnąć ją przez nos. „Jeśli chodzi o film Tsunami to prawie wszystkie zapachy wydzielane podczas jego wyświetlania, próbujące bardziej urzeczywistnić oglądany obraz, były takie same – zbliżone do odświeżacza powietrza. Tylko zapach  pomarańczy sie wyróżniał – wiernie oddawał ich prawdziwy aromat” – skomentował kolega.

Niezwykle„poruszeni”

Wszystkich natomiast „poruszyły” ruchome krzesła. Zarzucały nas w przód i tył, symulujące ruch fal. Dla nadania większego realizmu dodano jeszcze jeden element…„Bryzgająca znienacka woda była dla mnie totalnym, zaskoczeniem – nie miałam wodoodpornego makijażu i wyszłam przez to z czarną mokrą plamą na twarzy”- dodała dziewczyna siedząca przede mną. Jednak już po chwili śmiała się, wspominając łaskotanie nóg podczas seansu. Wywołał je ruch frędzli, imitujących uciekające między nogami przechodniów szczury. Pomysł ciekawy, ale wykonanie – wywołujące efekt bardziej komiczny niż przerażający. Ale może właśnie o to tak naprawdę chodzi?

Prawie 20 zł za obejrzenie w weekend 15 – minutowej, dość infantylnej kreskówki. Obejrzenie tylko  pod warunkiem wcześniejszej rezerwacji miejsca. Czy film jest wart tej ceny i wysiłku? Jeśli uznamy się za duże dzieci lubiące niekonwencjonalne doznania i…wybierzemy seans w tygodniu do godziny 17 ( bilety kosztują wtedy 14 zł), myślę, że tak. Choćby po to, by sprawdzić, czy zaproszona na spotkanie koleżanka ma wodoodporny makijażâ€¦

Comments are closed.