Cellulit czyli skórka pomarańczowa
Åšniegi już dawno stopniały, wielkimi krokami zbliża się wiosna i puka do naszych drzwi. Wreszcie przyszedł czas by zrzucić wełniane czapy i ciepłe kożuchy. Niektóre kobiety zmiana garderoby na letnią napawa niemałym przerażeniem. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – przeklęta pomarańczowa skórka! Około 97% kobiet deklaruje, że ma cellulit, a większość z nich nie wie jak się go pozbyć. By pokonać wroga, trzeba go najpierw dobrze poznać. Zadaniem komórek tłuszczowych jest magazynowanie tłuszczów (lipogeneza) i ich rozkładanie (lipoliza), gdy równowaga między tymi funkcjami zostanie zachwiana, a w tkankach zaczyna się gromadzić zbyt wiele tłuszczu, komórki nienaturalnie zwiększają swoją objętość (nawet do kilkudziesięciu razy!). Otaczająca je tkanka łączna twardnieje a skóra staje się pofałdowana. Dodatkowo napęczniałe komórki tłuszczowe uciskają naczynia krwionośne, utrudniając tym samym usuwanie płynów i produktów przemiany materii. Ciało kobiety jest „zaprogramowane†na tworzenie zapasów energii w postaci tłuszczu na wypadek ciąży, inaczej niż ciało mężczyzny, dlatego skórka pomarańczową jest typowo kobiecą przypadłością. Do jej powstawania przyczynić się mogą zmiany w gospodarce hormonalnej organizmu (np. stosowanie tabletek antykoncepcyjnych, okres dojrzewania i menopauzy), nieprawidłowa dieta, problemy z krążeniem i siedzący tryb życia. By skutecznie pozbyć się grudek na udach czy pupie należy przeprowadzić atak na wielu frontach jednocześnie – dieta, zabiegi kosmetyczne i duża dawka ruchu to jedyne lekarstwo. Niestety drastyczne diety, czy wręcz głodówki nie zlikwidują znienawidzonej pomarańczowej skórki. By skutecznie z nią walczyć, należy podejść do tego z głową. Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że efekty nie będą widoczne po jednym, czy dwóch dniach. Krok pierwszy to modyfikacja diety, tak by znalazły się w niej pokarmy lekkostrawne i bogate w błonnik, który usprawni przemianę materii i ułatwi usuwanie toksyn z organizmu. Drogeryjne półki uginają się pod ciężarem specyfików antycellulitowych, każda kobieta wybierze coś dla siebie. Najskuteczniej stosować kilka produktów z jednej serii, np. żel pod prysznic, peeling, balsam i serum. Tu złotą zasadą jest systematyczność i odpowiednie nakładanie kosmetyków. Najlepsze efekty przynosi połączenie wcierania kosmetyku z intensywnym masażem, który poprawi ukrwienie i ułatwi aktywnym składnikom wnikanie w głąb skóry. Jednak najnowsze kosmetyki, ani nawet wizyty w gabinecie kosmetycznym nie poskutkują jeśli nie będziesz się ruszać. Zacznij od ćwiczeń ogólnorozwojowych, później przejdź do ćwiczeń modelujących pośladki, brzuch i uda, a więc tych części kobiecego ciała, które najczęściej szpeci cellulit. Wysiłek fizyczny nie musi być nudnym „przerzucaniem żelastwa†na siłowni. Twój pies na pewno doceni częstsze spacery, a przyjaciele chętnie wybiorą się na rowerową przejażdżkę w sobotnie popołudnie. Najważniejsze to znaleźć ten rodzaj aktywności fizycznej, który sprawia Ci największą radość, wtedy nie będzie problemów z systematycznością. Wiosna to idealny czas na rozpoczęcie kuracji antycellulitowej i walkę z zimowym tłuszczykiem. Przy odrobinie samozaparcia latem będziesz królować na plaży, dumnie prezentując nowe bikini.
